W górze tyle gwiazd

7. W górze tyle gwiazd

W górze tyle gwiazd
 
Już gwiazdy lśnią.
Już dzieci śpią.
Sen zmorzył mą laleczkę.
Więc główkę złóż, oczęta zmruż,
Opowiem Ci bajeczkę.
Był sobie król.
Był sobie paź
i była tez królewna.
Żyli wśród Róż, nie znali Burz,
Rzecz najzupełniej pewna.
Kochał się król,
Kochał się paź,
W królewskiej tej dziewoi.
I ona też kochała ich.
Kochali się we troje.
Lecz straszny los,
okrutna śmierć,
w udziale im przypadła.
Króla zjadł pies, pazia zjadł kot,
królewnę myszka zjadła.
Lecz żeby Ci
nie było żal,
dziecino ma kochana,
z cukru był król,  z piernika paź,
królewna z marcepana.