Regres snu, czyli kiedy dziecko zaczyna źle spać

Kwestia snu u małych dzieci jest nie tyle problematyczna, co zmienna. Jesteśmy w stanie zaakceptować to, że istnieje potrzeba wypracowania pewnych rytuałów i przeprowadzenia swoistego treningu snu. Jednak nawet dzieci, które już śpią dobrze i nie wybudzają się w nocy, mają okresy kryzysowe. Powodów może być wiele, jak chociażby choroba, czy wyjazd na wakacje.

lulanko303089456

Sytuacje regresu w temacie usypiania dziecka zdarzają się w różnych okresach jego życia. W każdym z tych przypadków powody będą różne. Tym razem przyglądamy się sytuacjom regresu snu u 1,5-rocznego dziecka i 2-latka, analizujemy powody i podajemy efektywne rozwiązania. To w tym czasie najczęściej pojawiają się, pozornie znikąd, problemy ze spaniem.

18 miesiąc życia

Wszelkie zaburzenia snu wiążą się z rozwojem fizycznym oraz psychicznym malucha. Po 18 miesiącach życia dzieje się wiele i to zapewne będzie powodem kłopotów.

  • lęk separacyjny, który rozpoczyna się już około 8 miesiąca życia.
  • ząbkowanie – jeden z największych koszmarów rodziców, którego w dodatku nie da się uniknąć, ew. załagodzić.
  • rosnące poczucie niezależności – mały człowiek chce udowodnić, że sam podejmuje decyzje i często nie chce słuchać poleceń, chociażby takich, jak decyzja rodzica o udaniu się do łóżka i snu.

Dzieci w 18 miesiącu życia przejawiają już bardzo indywidualne cechy i własne spojrzenie na wiele sytuacji. Często w tym czasie odmawiają udania się na drzemkę w ciągu dnia  i robią wszystko, żeby nie zasnąć. Budzą się też w nocy i mają na ten czas wiele pomysłów. Naturalnie deficyty snu dość szybko dadzą o sobie znać, a maluch będzie nieznośny.

Kryzys u 2-latka.

Na tym etapie życia również jest kilka powodów komplikacji związanych ze spaniem.

  • czas czuwania jest coraz dłuższy. Z tego powodu wypracowany schemat drzemek i godzin spania staje się coraz bardziej nieaktualny.
  • Ponownie może pojawić się lęk separacyjny. Dziecko boi się nieobecności rodziców i potrzebuje poczucia bezpieczeństwa.
  • Przeniesienie do własnego łóżka i inne duże zmiany w domu, takie jak oczekiwanie na narodziny rodzeństwa, albo trening załatwiania się na nocniku.
  • Koszmary nocne. Zaczynają pojawiać się w tym wieku senne koszmary, w związku z czym dziecko może bać się ciemności, albo potwora pod łóżkiem.

Jak sobie radzić?

Nie ma tu złotego środka, który rozwiązałby wszystkie problemy. Są jednak sposoby, by poradzić sobie z bezsennością (i dziecka, i własną).

  • Po pierwsze – warto pamiętać o tym, że jest to jedynie faza przejściowa. Nadejdzie czas, gdy dziecko będzie przesypiać noc, a usypianie go nie będzie drogą przez mękę.
  • Postaw dziecku wyraźne granice, tak by nie uciekało się do napadów złości, w sytuacji, kiedy powinno się zdrzemnąć, albo pójść spać.
  • Nie zmieniaj gwałtownie planu dnia i snu malucha. Powoli nakierowuj go na odpowiednie tory i nie wykonuj nazbyt gwałtownych ruchów w tej materii.

Jak widać, usypianie dziecka nie jest takie ciężkie, jak mogłoby się początkowo wydawać. Najważniejsze, to zorientować się, co jest powodem zaburzeń w spaniu. Dopiero potem należy interweniować.